14 marca 2019

Trójka obywateli Polski od 5 miesięcy siedzi w Słowackim areszcie. Polacy są źle traktowani, a wszyscy mogą obejrzeć sceny z nieodzwierciedlającego rzeczywistość filmu wyprzedzania.  Prowadzący mercedesa, który nie uczestniczył w wypadku został już na miejscu ukarany mandatem za wyprzedzanie i prędkość. Słowacki sąd konstytucyjny przychylił się do argumentacji, że nie można być ukaranym dwukrotnie za jedno zdarzenie. Niestety kierujący pojazdem Mercedes z niewiadomych przyczyn w dalszym ciągu przebywa w areszcie mimo, że nie uczestniczył w żaden sposób w tym wypadku.

Sprawdziliśmy, że w całej Słowacji nie było przypadku, aby kierowca, nawet sprawca śmiertelnego potrącenia na pasach, został skazany na karę bezwzględnego więzienia. Nie ma powodu, aby przetrzymywać naszych obywateli w areszcie – mówi pełnomocnik oskarżonych Polaków mec. Bartosz Graś.

Warto zwrócić uwagę, że prokuratury na Słowacji oraz sądy dotychczas nie postępowały w tak rygorystyczny sposób wobec swoich obywateli, którzy spowodowali śmiertelne wypadki drogowe. Jako przykład można wspomnieć przypadek posła i byłego ministra sprawiedliwości Daniela Lipšica, posła Rady Narodowej Republiki Słowackiej Viťazoslava Mórica, znanych aktorów Štefana Skrúcanego, Ivana Krivosudskiego, Mariána Labudę, Deanę Jakubiskovą – Horvátovą czy wielu innych. Wszystkie te osoby otrzymały tzw. karę pozbawienia wolności z warunkowych zawieszeniem”. Wypadek polskich kierowców został zakwalifikowany jako umyślne sprowadzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi. Według słowackiego wymiaru sprawiedliwości grozi za to od 15 do 20 lat więzienia.