Subsydiarna odpowiedzialność członków zarządu na podstawie art. 299 k.s.h.

W kolejnym z cyklu artykułów poświęconych tematyce odpowiedzialności członków zarządu spółek kapitałowych, zostanie szczegółowo omówione zagadnienie dotyczące odpowiedzialności członków zarządu przewidziane w art. 299 Kodeksu Spółek Handlowych Ustawy prawo upadłościowe dnia 15 września 2000 r. (Dz.U. 2000 Nr 94 poz. 1037 wraz ze zmianami; dalej jako: k.s.h.).

Konstrukcja umowy spółki z o.o. zakłada, iż w przypadku, gdy wierzyciel nie może zaspokoić się z majątku spółki, subsydiarna odpowiedzialność za wygenerowane przez spółkę długi spada na członków zarządu. W tym wypadku członkowie zarządu odpowiadają wyłącznie solidarnie ze sobą, a nie ze spółką, jak ma to miejsce w art. 31 § 1 k.s.h. Zaznaczyć trzeba, iż odpowiedzialność z art. 299 k.s.h. nie jest natomiast odpowiedzialnością odszkodowawczą.
Odpowiedzialność członków zarządu ma charakter akcesoryjny, tzn. jej istnienie i rozmiar zależy od istnienia i rozmiaru niezrealizowanego zobowiązania spółki.

Zakres podmiotowy

Odpowiedzialność na gruncie art. 299 k.s.h. ponoszą wyłączenie osoby powołane zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych. Samo wykonywanie czynności z zakresu zarządu spółką nie rodzi odpowiedzialności na kanwie analizowanego przepisu.

Równocześnie wpis w rejestrze przedsiębiorców, nie przesądza o ponoszeniu odpowiedzialności, ale również brak ujawnienia czy dokonanie wykreślenia z rejestru nie wyłącza odpowiedzialności.

Zakres czasowy

Do ustalenia odpowiedzialności istotny jest także okres istnienia zobowiązania. To on bowiem wyznacza moment od kiedy członkowie zarządu musza liczyć się z powstaniem odpowiedzialności, która obejmuje zobowiązania spółki powstałe nie tylko podczas pełnienia przez nich funkcji, ale także czas przed objęciem przez nich stanowiska. Dlatego tez należy zachować szczególną ostrożność wstępując do zarządu, ponieważ wiązać się to może z niekiedy nieświadomym przyjęciem na siebie odpowiedzialności.

Zaznaczyć należy, że członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za całość zobowiązań spółki, pod warunkiem, że zobowiązania te istniały w okresie, który na ich odpowiedzialność wskazuje.

Bezskuteczność egzekucji

Podstawową przesłanką, o której mówi przepis, jest bezskuteczność egzekucji wobec spółki. Większość doktryny stoi na stanowisku, że konieczne jest w tym wypadku posiadanie tytułu egzekucyjnego przeciwko spółce, tzn. przeprowadzenie procesu przed sądem oraz postępowania przed komornikiem, a zatem wyczerpanie drogi dochodzenia roszczeń przeciw spółce.

Bezskuteczność egzekucji stwierdzona jest najczęściej poprzez postanowienie komornika. W wyjątkowych wypadkach takie postępowanie nie jest potrzebne. Dzieje się tak, gdy z okoliczności i zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż spółka nie posiada żadnego majątku, np. nieruchomości, maszyn, praw autorskich i innych pokrewnych.

Wyłączenie odpowiedzialności

Jeśli okaże się, że warunki podlegania odpowiedzialności opisane powyżej zostały spełnione nie oznacza to automatycznego „przeniesienia” odpowiedzialności za zobowiązania spółki na członka zarządu. Istnieje bowiem katalog przesłanek, które tę odpowiedzialność wyłączają. Członek zarządu nie odpowiada, jeśli:

  1. we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu – przy czym jeśli chodzi o osoby, które zaczęły sprawować swój mandat już po dacie, w której trzeba było zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości, właściwy czas należy liczyć od dnia objęcia przez nie funkcji.
  2. niezgłoszenie upadłości nastąpiło nie z winy członka zarządu. Co do zasady każdy członek zarządu powinien posiadać podstawową wiedze na temat działania spółki oraz o jej najważniejszych sprawach – w tym szczególnie o sprawach finansowych. Dlatego też uzasadnianie, iż dany członek zarządu nie był odpowiedzialny za monitorowanie sytuacji finansowej, a np. jedynie za pozyskiwanie nowych kontrahentów, może okazać się wystarczające. Brak winy pojawia się jedynie w wyjątkowych sytuacjach, w których to sąd powinien badać przede wszystkim, czy istnieją obiektywne, uzasadnione podstawy do podziału kompetencji (np. ścisła specjalizacja zawodowa poszczególnych członków zarządu lub ciężka choroba albo kalectwo uniemożliwiające danemu członkowi zarządu zajęcie się wszystkimi sprawami spółki). Innym przypadkiem, w którym nie można przypisać winy członkowi zarządu, jest sytuacja kiedy to inne osoby celowo wprowadzają w błąd, lub uniemożliwiają przeglądanie dokumentów finansowych spółki. Na przesłankę braku winy może się powołać zarówno członek zarządu, który w ogóle wniosku o ogłoszenie upadłości albo wniosku restrukturyzacyjnego (o zawarcie układu) nie zgłosił, jak i (tym bardziej) taki członek zarządu, który wniosek złożył, tyle że spóźniony (z uchybieniem terminu wymaganego przez przepisy prawa upadłościowego albo restrukturyzacyjnego).
  3. pomimo niezgłoszenia upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody. Znajduje to zastosowanie w sytuacji, gdy mimo dochowania stosownych terminów, wierzyciel i tak nie zostałby zaspokojony. Problematyczna pozostaje tutaj kwestia, jak ustalić, czy faktycznie w danym przypadku nie przyniosłyby zaspokojenia. Praktyka wskazuje na opinię biegłych do spraw rachunkowości lub finansów, którzy oceniają kiedy wystąpiły przesłanki do złożenia wniosku oraz jak przedstawiałoby się zaspokojenie wierzyciela, gdyby wniosek został złożony w terminie.

 

adwokat Marcin Zawistowski
aplikant radcowski Joanna Wysowska