Zakład Ubezpieczeń Społecznych pracuje nad zaawansowanym algorytmem analitycznym, którego celem jest identyfikowanie firm mogących stosować tzw. fikcyjne samozatrudnienie. Nowe narzędzie ma wspierać Państwową Inspekcję Pracy w wykrywaniu przypadków, w których umowy B2B (business-to-business, czyli między przedsiębiorcami) faktycznie zastępują stosunek pracy.

Algorytm będzie analizował szeroki zakres danych zgromadzonych przez ZUS, w tym informacje o płatnikach składek i schematach współpracy z osobami prowadzącymi jednoosobową działalność gospodarczą. Choć szczegóły techniczne pozostają obecnie nieznane, eksperci wskazują na kluczowe „red flagi”, takie jak wystawianie jednej faktury miesięcznie dla jednego kontrahenta, świadczenie usług na rzecz byłego pracodawcy bezpośrednio po przejściu na B2B oraz stałość i podporządkowanie charakterystyczne dla umowy o pracę.

Nowy system ma zasadniczo zmienić sposób prowadzenia kontroli. Zamiast losowych lub reaktywnych wizyt (często inicjowanych skargami), PIP ma otrzymywać z ZUS listy podmiotów o najwyższym prawdopodobieństwie naruszeń. Dzięki temu inspektorzy będą wchodzić do firm z wcześniejszą analizą ryzyka i konkretnymi danymi, co znacząco zwiększy skuteczność postępowań kontrolnych.

Dla przedsiębiorców oznacza to istotny wzrost ryzyka zakwestionowania relacji B2B. Modele biznesowe oparte na masowym samozatrudnieniu znajdą się pod szczególną lupą, a
„agresywna” optymalizacja kosztów pracy stanie się znacznie bardziej ryzykowna. Przedsiębiorcy powinny już teraz przeanalizować zarówno treść umów, jak i faktyczny sposób współpracy z kontraktorami, aby ograniczyć potencjalne konsekwencje finansowe i prawne.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie jest to porada prawna.
Stan prawny na dzień 16 grudnia 2025 r.

Autor:

    Masz pytania? Skontaktuj się z nami – odpowiemy tak szybko, jak to możliwe.