Wyłudzenia kredytowe należą dziś do jednych z najpoważniejszych problemów z zakresu prawa karnego, finansów i ochrony danych osobowych. Dynamiczny rozwój technologii cyfrowych, powszechne korzystanie z usług online i łatwość pozyskiwania danych osobowych sprzyjają działalności przestępczej. Skala zjawiska rośnie z roku na rok, a statystyki wskazują, że problem dotyczy zarówno osób fizycznych, jak i przedsiębiorców.
Według danych instytucji finansowych, w trzecim kwartale 2024 r. odnotowano rekordową liczbę 3,4 tys. prób wyłudzenia kredytów na łączną kwotę 81,7 mln zł. Organy ścigania potwierdzają narastający charakter tego procederu – Policja prowadzi każdego roku ok. 2 tys. spraw dotyczących wyłudzeń kredytowych (tylko w oparciu o art. 297 kodeksu karnego), a w prokuraturach toczy się rocznie około 3 tys. postępowań tego rodzaju.
Zgodnie z art. 297 kodeksu karnego kto, w celu uzyskania dla siebie lub kogo innego, od banku lub jednostki organizacyjnej prowadzącej podobną działalność gospodarczą na podstawie ustawy albo od organu lub instytucji dysponujących środkami publicznymi – kredytu, pożyczki pieniężnej, poręczenia, gwarancji, akredytywy, dotacji, subwencji, potwierdzenia przez bank zobowiązania wynikającego z poręczenia lub z gwarancji lub podobnego świadczenia pieniężnego na określony cel gospodarczy, instrumentu płatniczego lub zamówienia publicznego, przedkłada podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument albo nierzetelne, pisemne oświadczenie dotyczące okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania wymienionego wsparcia finansowego, instrumentu płatniczego lub zamówienia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
W celu zaciągnięcia zobowiązania finansowego przestępcy najczęściej posługują się cudzymi danymi osobowymi, tj. wyłudzonymi, skradzionymi lub pozyskanymi w sieci. Bezsprzecznie ujawniamy o sobie zbyt wiele informacji o sobie w Internecie. Data urodzenia, adres, zdjęcia dokumentów oraz numer telefonu to wystarczające dane, aby posłużyły przestępcy do zaciągnięcia zobowiązania.
Szybki rozwój nowoczesnych technologii, w tym narzędzi sztucznej inteligencji, zwiększa ryzyko wyłudzeń kredytowych. Podrabiane dokumenty tożsamości, spreparowane umowy czy zmanipulowane nagrania głosowe (tzw. deepfake) stają się coraz trudniejsze do odróżnienia od oryginału ułatwiając sprawcom składanie fałszywych wniosków kredytowych lub przejmowanie czyjejś tożsamości w celu zaciągnięcia zobowiązań. Zjawisko to eskaluje nie tylko dzięki coraz lepszej jakości fałszywych materiałów, lecz także dzięki automatyzacji procesów rejestracji i wnioskowania online. Co więcej, przestępcy mogą masowo generować i testować fałszywe profile, omijając przy tym tradycyjne bariery weryfikacyjne.
Wyłudzenia kredytowe to problem systemowy, który rośnie w siłę wraz z rozwojem cyfryzacji. Z jednej strony mamy coraz wygodniejsze usługi online, a z drugiej coraz bardziej wyrafinowane metody działania przestępców. Dlatego konieczna jest większa świadomość społeczna i codzienna ostrożność w obchodzeniu się z własnymi danymi osobowymi.
Ofiarą oszustwa może zostać każdy niezależnie od wieku, wykształcenia czy doświadczenia w korzystaniu z nowych technologii. Jeśli już dojdzie do wyłudzenia, szybkie działanie jest kluczowe, tj. złożenie reklamacji do instytucji finansowej oraz złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do właściwych organów ścigania. Zatem kluczowe znaczenie mają profilaktyka oraz szybka reakcja. Ponadto, regularne monitorowanie historii kredytowej, ostrożność w udostępnianiu danych i szybkie reagowanie na podejrzane sytuacje mogą znacznie ograniczyć ryzyko poważnych konsekwencji.
Autor:
Redaktor cyklu:
