W dzisiejszym artykule z cyklu p.n. „Poranki dla Budowlanki” omawiamy istotną z punktu widzenia praktyki nadzoru budowlanego kwestię dotyczącą sposobu obliczania terminu na złożenie wniosku o legalizację samowoli budowlanej w przypadku wniesienia zażalenia na postanowienie o wstrzymaniu budowy.

Problem ten był przedmiotem sporów interpretacyjnych, które ostatecznie znalazły rozstrzygnięcie w najnowszym orzecznictwie sądów administracyjnych, w tym w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lipca 2025 r., sygn. II OSK 362/23. Na takim stanowisko stanął też Główny Urząd Nadzoru Budowlanego przedstawiając je w swoim cyklu „Ciekawe interpretacje GUNB”.

Regulacje Prawa budowlanego

Zgodnie z art. 48a ust. 1 Prawa budowlanego inwestor, właściciel lub zarządca obiektu budowlanego może złożyć wniosek o legalizację w terminie 30 dni od dnia doręczenia postanowienia o wstrzymaniu budowy. Jednocześnie art. 48a ust. 3 Prawa budowlanego stanowi, że jeżeli na postanowienie o wstrzymaniu budowy zostało wniesione zażalenie, termin ten biegnie od dnia, w którym postanowienie stało się ostateczne.

Na tle tego przepisu pojawiła się wątpliwość, czy przez „ostateczność” należy rozumieć moment wydania postanowienia przez organ drugiej instancji, czy też moment jego doręczenia stronie. W orzecznictwie wojewódzkich sądów administracyjnych od kilku lat utrwalał jest pogląd, zgodnie z którym termin na złożenie wniosku legalizacyjnego rozpoczyna swój bieg dopiero z chwilą doręczenia stronie postanowienia organu odwoławczego wydanego po rozpoznaniu zażalenia.

Dlaczego samo wydanie postanowienia nie wystarcza?

W uzasadnieniu NSA zwrócił uwagę, że art. 48a ust. 1 Prawa budowlanego wiąże rozpoczęcie biegu terminu do złożenia wniosku o legalizację z doręczeniem postanowienia o wstrzymaniu budowy, a ustawodawca nie różnicuje w tym zakresie postanowień wydanych przez organ pierwszej i drugiej instancji.

Sąd odwołał się również do zasad ogólnych postępowania administracyjnego, wskazując, że akt administracyjny wywołuje skutki prawne dopiero po jego skutecznym doręczeniu stronie. Dopiero wtedy wchodzi on do obrotu prawnego i staje się wiążący.

NSA podkreślił ponadto, że przyjęcie odmiennej wykładni prowadziłoby do nieakceptowalnych skutków praktycznych. Termin do złożenia wniosku legalizacyjnego mógłby bowiem rozpocząć bieg jeszcze przed uzyskaniem przez inwestora informacji o sposobie rozstrzygnięcia wniesionego zażalenia.

Znaczenie praktyczne dla inwestorów

Przyjęta przez sądy administracyjne wykładnia ma istotne znaczenie praktyczne. Oznacza ona, że wniesienie zażalenia na postanowienie o wstrzymaniu budowy powoduje przesunięcie początku biegu trzydziestodniowego terminu przewidzianego w art. 48a ust. 1 Prawa budowlanego. Termin ten należy liczyć od dnia doręczenia inwestorowi postanowienia organu drugiej instancji rozstrzygającego zażalenie, niezależnie od daty jego wydania.

W konsekwencji inwestor zachowuje pełny, przewidziany przez ustawodawcę okres na podjęcie decyzji o wszczęciu procedury legalizacyjnej i przygotowanie wymaganej dokumentacji.

Podsumowując, mamy nadzieję, że po rozstrzygnięciu NSA w wyroku z dnia 9 lipca 2025 r., który choć nie ma charakteru wiążące w innych sprawach, to w praktyce pozwoli na uniknięcie podobnych wątpliwości. Co oznacza, że w przypadkach wniesienia zażalenia na postanowienie o wstrzymaniu budowy termin na złożenie wniosku o legalizację będzie liczony dopiero od dnia doręczenia stronie postanowienia organu drugiej instancji.


Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Stan prawny na dzień 15 czerwca 2026 r.

Autor / Redaktor cyklu:

    Masz pytania? Skontaktuj się z nami – odpowiemy tak szybko, jak to możliwe.