Dynamiczny wzrost udziału chińskich marek motoryzacyjnych, w polskim rynku nowych pojazdów wprowadza do procesu likwidacji szkód komunikacyjnych nowy czynnik ryzyka w postaci systemowego, a nie jedynie incydentalnego, wydłużenia czasu oczekiwania na części zamienne. O ile rynek europejski dysponuje od dziesięcioleci ugruntowaną siecią dystrybucji komponentów do marek zachodnich, o tyle nowi gracze posiadają z reguły mniej rozwiniętą logistykę regionalną, co skutkuje koniecznością sprowadzania kluczowych elementów, zwłaszcza karoseryjnych oraz specjalistycznej elektroniki, bezpośrednio z Azji.

Tak ukształtowana specyfika logistyczna stawia pod znakiem zapytania, czy dotychczasowa linia orzecznicza w zakresie odszkodowania za najem pojazdu zastępczego pozostanie w pełni adekwatna do nowej rzeczywistości rynkowej.

Ugruntowany standard prawny

Podstawą odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za koszty najmu pojazdu zastępczego pozostaje art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego, wyrażający zasadę pełnej kompensacji szkody. Ugruntowane orzecznictwo Sądu Najwyższego jasno wyznacza granice tej odpowiedzialności, wskazując przede wszystkim, że odszkodowanie obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione na najem pojazdu zastępczego liczone za rzeczywisty, a nie technologiczny czas naprawy. Oznacza to, że refundowany okres najmu musi uwzględniać wszelkie obiektywnie niezbędne czynności składające się na pełen ciąg likwidacyjno-naprawczy, w tym czas oczekiwania w kolejce do warsztatu, czas oczekiwania na oględziny oraz, co w niniejszym kontekście kluczowe, czas sprowadzenia części zamiennych. Odpowiedzialność ubezpieczyciela obejmuje przy tym także wydatki przekraczające koszty oferty najmu proponowanej przez ubezpieczyciela, o ile ich poniesienie było celowe i ekonomicznie uzasadnione, co potwierdziła uchwała Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17.

W świetle tego standardu opóźnienia wynikające z konieczności sprowadzenia części zamiennych, niezależnie od ich pochodzenia geograficznego, stanowią integralny element rzeczywistego czasu naprawy i co do zasady obciążają ubezpieczyciela odpowiedzialnego z tytułu OC sprawcy szkody, a nie poszkodowanego.

Przewidywane linie sporne

Specyfika rynku części do pojazdów chińskich, których dostępność bywa istotnym ograniczeniem łańcucha dostaw, z dużym prawdopodobieństwem wywoła w nadchodzących latach spory koncentrujące się wokół dwóch głównych zagadnień.

Pierwszym z nich jest wytyczenie granicy między czasem oczekiwania wynikającym z obiektywnych uwarunkowań rynkowych, takich jak brak magazynów regionalnych na terenie Unii Europejskiej, a czasem wynikającym z błędów lub zaniedbań samego warsztatu naprawczego, na przykład zbyt późnego złożenia zamówienia lub braku wyboru dostępnego zamiennika o porównywalnej jakości. Jeżeli wydłużony czas oczekiwania wynika z obiektywnej niedostępności komponentu na rynku europejskim, to w świetle obecnej linii orzeczniczej ryzyko to powinno obciążać ubezpieczyciela. Ograniczenie tej odpowiedzialności jest uzasadnione jedynie wówczas, gdy poszkodowany lub warsztat nie dopełnił obowiązku minimalizacji szkody, na przykład wybierając bez uzasadnienia technicznego najdłuższą z dostępnych dróg sprowadzenia części, mimo istnienia szybciej dostępnej alternatywy o równoważnej jakości.

Drugim zagadnieniem jest możliwe przesunięcie kwalifikacji szkody w stronę szkody całkowitej. Wydłużony, niekiedy kilkumiesięczny okres oczekiwania na sprowadzenie kosztownej części karoseryjnej lub elektronicznej może istotnie podnieść całkowity, ekonomicznie skalkulowany koszt naprawy, czyniąc ją nieopłacalną w rozumieniu przyjętym w dotychczasowym orzecznictwie. W rezultacie pojazd, który w ujęciu czysto technicznym nadawałby się do naprawy, może zostać zakwalifikowany jako szkoda całkowita, co automatycznie skróci uzasadniony okres najmu pojazdu zastępczego do czasu niezbędnego na nabycie pojazdu zastępującego ten uszkodzony, nie dłużej niż do dnia wypłaty odszkodowania. Wzrost liczby tego rodzaju przypadków, zwłaszcza w obliczu rosnących kosztów części, jest w perspektywie najbliższych lat wysoce prawdopodobny.

Wnioski praktyczne i prognozy

Wzrost liczby szkód na pojazdach marek chińskich nie powinien zmienić fundamentalnych zasad prawnych regulujących odpowiedzialność za koszty najmu pojazdu zastępczego, zwiększy natomiast w istotny sposób ciężar dowodowy spoczywający na obu stronach postępowania odszkodowawczego. Z perspektywy poszkodowanych oraz ich pełnomocników kluczowe znaczenie będzie mieć skrupulatne dokumentowanie przebiegu naprawy, ze szczególnym uwzględnieniem dokładnych dat złożenia zamówień na części, potwierdzeń ich obiektywnej niedostępności na rynku europejskim w danym czasie oraz technicznego uzasadnienia braku możliwości zastosowania zamienników. Z perspektywy zakładów ubezpieczeń natomiast próby automatycznego ograniczania refundacji najmu do teoretycznego, technologicznego czasu naprawy wyliczanego programami kosztorysowymi będą w dalszym ciągu nieskuteczne w postępowaniach sądowych. Ubezpieczyciele będą zatem zmuszeni do wypracowania nowych standardów likwidacyjnych, uwzględniających realnie wydłużony czas naprawy pojazdów marek chińskich, o ile poszkodowany wykaże, że czas oczekiwania na część był obiektywnie niezbędny i pozostawał w normalnym związku przyczynowym ze szkodą komunikacyjną.


Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie jest to porada prawna.
Stan prawny na dzień 27 maja 2026 r.

Autor / Redaktor cyklu:

    Masz pytania? Skontaktuj się z nami – odpowiemy tak szybko, jak to możliwe.