Umowa B2B jest bardzo popularną formą współpracy w Polsce. Ostatnimi czasy zyskuje na znaczeniu szczególnie w branży IT, doradztwa oraz marketingu.
Coraz częściej mówi się o tzw. gig economy, czyli modelu gospodarki opartego na wykonywaniu konkretnych zadań lub projektów – często za pośrednictwem platform cyfrowych – zamiast tradycyjnego zatrudnienia etatowego. Z takiego modelu współpracy korzystają przede wszystkim freelancerzy, określani również jako giggersi, dla których wybór elastycznej formy świadczenia pracy często jest świadomą alternatywą dla umowy o pracę.
Nowelizacja przepisów dotyczących PIP, sprawia, że ocena legalności kontraktów B2B opiera się na znacznie surowszych kryteriach egzekwowania prawa. Czy to koniec umów B2B?
Reforma PIP. Co zmienia?
Jak już wielokrotnie podkreślaliśmy – najważniejszą zmianą proceduralną jest przyznanie Państwowej Inspekcji Pracy prawa do ustalania stosunku pracy w drodze decyzji administracyjnej. Dotychczas inspekcja, chcąc podważyć umowę B2B, musiała wnosić powództwo do sądu pracy. PIP uzyskał dostęp do automatycznej wymiany danych z systemami ZUS, KAS oraz CEIDG. Powyższe rozwiązanie znacznie ułatwi prowadzenie kontroli i wymianę danych pomiędzy instytucjami.
Pierwsze interpretacje
W sierpniu 2026 Państwowa Inspekcja Pracy opublikowała indywidualne interpretacje na podstawie nowych przepisów obowiązujących od 8 lipca 2026 r. Interpretacje pokazują, jak Główny Inspektor Pracy będzie oceniał umowy cywilnoprawne i kontrakty B2B w świetle nowych kompetencji Inspekcji.
Jakie są praktyczne wnioski z wydanych interpretacji?
Z opublikowanych interpretacji GIP wynika, że:
- Liczy się praktyka, nie tylko umowa – treść kontraktu nie wyłącza ryzyka uznania współpracy za stosunek pracy.
- Zastępstwo musi być realne – pozorna możliwość zastępstwa nie wyłącza osobistego charakteru świadczenia.
- Elastyczny czas pracy nie oznacza samodzielności – znaczenie ma autonomia również podczas wykonywania zadań.
- Proste prace operacyjne mogą zwiększać ryzyko – dotyczy to zwłaszcza prac fizycznych, magazynowych i produkcyjnych.
Mając na uwadze powyższe, należy wskazać, że interpretacja PIP może ograniczyć ryzyko. Pozwala zweryfikować model współpracy jeszcze przed jego wdrożeniem.
Co oznacza reforma PIP dla przedsiębiorców i samozatrudnionych?
Dla samozatrudnionych reklasyfikacja może oznaczać zmianę zasad rozliczeń podatkowych i składkowych, nawet jeżeli strony preferowały współpracę B2B. Zaś dla przedsiębiorców istnieje ryzyko zapłaty zaległych składek ZUS, podatków PIT oraz ekwiwalentów za urlopy.
Dlatego też rozsądnym rozwiązaniem jest wystąpienie do PIP o wydanie wiążącej interpretacji, która będzie odpowiadać na nurtujące pytania przedsiębiorców.
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie jest to porada prawna.
Stan prawny na dzień 28 sierpnia 2026 r.
Autor:
Redaktor cyklu:
