Rynek suplementów diety w Polsce od lat rozwija się dynamicznie, ale jednocześnie pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych regulacyjnie segmentów branży spożywczej. Najnowszy projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia (nr UD247), przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Głównym Inspektorem Sanitarnym dr Pawłem Grzesiowskim, może istotnie zmienić sposób funkcjonowania firm w tym obszarze. Nie jest to jedynie korekta przepisów, lecz próba głębszej przebudowy modelu nadzoru – z rozproszonego i reaktywnego w kierunku cyfrowego, scentralizowanego i znacznie bardziej egzekwowalnego.
Jednym z kluczowych elementów projektowanych zmian jest pełna cyfryzacja relacji przedsiębiorców z organami Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Systemy e-Sanepid oraz SEPIS mają stać się podstawowym narzędziem komunikacji i zarządzania informacją o produktach. W praktyce oznacza to odejście od papierowych procedur na rzecz elektronicznej notyfikacji, prowadzenie centralnego rejestru suplementów przez GIS oraz integrację danych dotyczących produktów i podmiotów działających na rynku. Z punktu widzenia organów nadzoru tworzy to zupełnie nową jakość – umożliwia analizę danych na szeroką skalę, porównywanie składów, oświadczeń zdrowotnych czy historii działań przedsiębiorców. Dla firm oznacza to natomiast większą transparentność i ograniczenie przestrzeni dla działań niespójnych lub nieudokumentowanych.
Istotna zmiana dotyczy również samej procedury notyfikacji suplementów diety. Projekt zakłada rezygnację z możliwości zgłaszania zamiaru wprowadzenia produktu do obrotu i skupienie się wyłącznie na faktycznym wprowadzeniu. Z pozoru jest to zmiana techniczna, jednak w praktyce przesuwa ona odpowiedzialność na moment realnego wejścia produktu na rynek. Oznacza to, że przedsiębiorca nie będzie mógł traktować notyfikacji jako etapu przygotowawczego, lecz jako potwierdzenie gotowości produktu do funkcjonowania w obrocie, w pełnej zgodności z przepisami.
Najbardziej odczuwalną zmianą dla branży będzie jednak znaczące podwyższenie sankcji administracyjnych. Projekt przewiduje wzrost maksymalnej kary pieniężnej z 30-krotności do nawet 100-krotności przeciętnego wynagrodzenia. Co równie istotne, rozszerzony zostaje zakres naruszeń, które mogą podlegać sankcjom. Odpowiedzialność nie będzie ograniczać się wyłącznie do kwestii znakowania produktu, lecz obejmie także jego prezentację, reklamę i promocję. Tym samym komunikacja marketingowa staje się jednym z kluczowych obszarów ryzyka regulacyjnego.
Zmiana ta wpisuje się w szerszy trend zaostrzania kontroli nad przekazem dotyczącym produktów związanych ze zdrowiem. Praktyki polegające na sugerowaniu działania leczniczego, nadużywaniu oświadczeń zdrowotnych czy wykorzystywaniu autorytetu specjalistów mogą w nowym modelu skutkować bezpośrednimi konsekwencjami finansowymi. Oznacza to konieczność całościowego spojrzenia na obecność produktu na rynku – nie tylko przez pryzmat jego składu i etykiety, lecz również sposobu komunikacji we wszystkich kanałach sprzedaży i promocji.
Najgłębsza zmiana, jaką przynosi projekt, ma jednak charakter systemowy. Cyfryzacja i centralizacja danych sprawiają, że nadzór nad rynkiem przestaje opierać się wyłącznie na kontrolach fizycznych, a zaczyna wykorzystywać analizę danych. Organy zyskują możliwość identyfikowania powtarzalnych schematów naruszeń, wykrywania niespójności między zgłoszeniami a rzeczywistą ofertą oraz monitorowania historii działalności przedsiębiorców. W praktyce oznacza to przejście od modelu incydentalnych kontroli do bardziej ciągłego i analitycznego nadzoru.
Z perspektywy przedsiębiorców zmiany te mają dwojaki charakter. Dla firm działających w sposób uporządkowany i zgodny z regulacjami mogą one oznaczać większą stabilność rynku oraz ograniczenie nieuczciwej konkurencji. Dla podmiotów funkcjonujących na granicy przepisów oznaczają natomiast istotny wzrost ryzyka, zarówno finansowego, jak i operacyjnego. Kluczowe staje się zapewnienie pełnej spójności pomiędzy dokumentacją, składem produktu, jego oznakowaniem oraz komunikacją marketingową.
W związku z planowanymi zmianami szczególnego znaczenia nabiera odpowiednie przygotowanie organizacji. W praktyce oznacza to potrzebę przeprowadzenia audytu portfolio produktów, weryfikacji zgłoszeń do GIS, uporządkowania procesów wprowadzania nowych produktów na rynek oraz dostosowania komunikacji marketingowej do obowiązujących i projektowanych regulacji. Równolegle konieczne jest przygotowanie się do funkcjonowania w środowisku cyfrowym, w którym kontakt z organami nadzoru odbywa się w całości za pośrednictwem systemów teleinformatycznych.
Projekt UD247 wyraźnie pokazuje, że compliance w branży suplementów diety przestaje być jedynie formalnym obowiązkiem, a staje się jednym z kluczowych elementów strategii biznesowej. Najbliższe miesiące będą dla wielu firm okresem przejściowym, w którym możliwe jest jeszcze uporządkowanie procesów i ograniczenie ryzyka przed wejściem nowych przepisów w życie oraz ich realnym egzekwowaniem.
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie jest to porada prawna
Stan prawny na dzień 29 kwietnia 2026 r.
Autor / Redaktor cyklu:
